czwartek, 30 stycznia 2014

Był chleb, przyszedł czas na sól :) DIY: peeling solny do stóp

Wspominałam już, że sól pojawi się w innej tematyce i oto ona :)
Od kilku miesięcy chodzimy z Chrupeczkiem na basen dla maluchów. Zima zimą ale takie półnagie spotkania wśród ludzi zobowiązują ;)
Zwykle zimą zaniedbujemy nasze stopy i gorączkowo chcemy je doprowadzić do porządku gdy wiosną czas założyć sandacza i pochwalić się ładną piętką i kolorem na paznokciu a nie krogulczą stopą ;)

Do tej pory stosowałam tarkę do stóp oraz rossmannowski krem nawilżający z mocznikiem ale efekty były krótkotrwałe i prawdę mówiąc mało zadowalające.
Postanowiłam więc wymodzić peeling przeznaczony wyłącznie dla stóp. Skóra jest tam specyficzna zatem i peeling musi być do zadań specjalnych, nie tam jakieś pitu pitu. Jako środek ścierający wybrałam sól morską gruboziarnistą bo o ile wiem jest to najcięższy kaliber wśród "ścieraczy" (uzupełniłam go dodatkiem cukru ponieważ z rozpędu przygotowałam zbyt dużo bazy olejowej i zabrakło mi soli:D ). Zbliża się nam weekend a wiec zapraszam do wypróbowania przepisu.

Generalnie do wykonania można użyć takiego oleju jaki mamy w domu, w związku z tym że mam małe zaplecze surowcowe do kręcenia mazideł, pomieszałam więcej składników. Najważniejsze składniki to olej i sól.

Skład przedstawia się następująco:
ok 50 gram oleju z pestek winogron
ok 35 gram oliwy z oliwek
15 gram masła kakaowego
4 kapsułki wit. E (dostępnej w aptekach)
10 kropli hydromanilu
5 gram mocznika rozpuszczonego w 1 łyżeczce wody
ok 350 gram soli
ok 100 gram cukru
kilka kropel pomarańczowego olejku eterycznego
kilka kropel grejpfrutowego olejku eterycznego
Masy podane są "około" ponieważ w ferworze walki składniki dodawałam troszkę "na oko".

(na zdjęciu brakuje olejków zapachowych i hydromanilu - skleroza)

Oleje oraz wit. E mają za zadanie odżywić, nawilżyć i natłuścić nasze stopy. Sól i cukier są czynnikami ścierającymi. Hydromanil jest składnikiem mającym działanie silnie nawilżające, natomiast mocznik zmiękcza naszą skórę i pomaga przeniknąć składnikom odżywczym wgłąb naszej skóry. Olejki eteryczne mozna dodać dowlne a jeśli nie mamy to wcale, one mają jedynie i aż za zadanie popieścić nasz zmysł węchu ;) To tak pokrótce ale jeśli chcecie wiedziec więcej na temat super działania tych składników to odsyłam na strony sklepów, w których można je kupić, np. http://mazidla.com/http://www.e-naturalne.pl/  (w tych dwóch najczęściej robię zakupy).

Przygotowanie jest stosunkowo proste. Do przygotowanego naczynia wlewamy oleje. W zwiazku z tym, że dodałam masło kakaowe, które w temp. pokojowej ma postać stałą musiałam je roztopić w kąpieli wodnej a więc wstawiłam pojemnik z tłuszczykiem do garnka z goracą wodą.

Po roztopieniu wygląda to tak:
Gdy tłuszczyk był już jednolity dodałam pozostałe składniki. Mocznik (maleńkie kryształki) rozpuściłam w łyżeczce wody i dodałam bezpośrednio razem z hydromanilem.


Hydromanil i mocznik nie rozpuszczają się w tłuszczach, nie chciałam już bawić sie z emulgatorami postanowiłam więc zmiksować całość mini mikserkiem rozpraszając tym samym cząsteczki tych dwóch składników w tłuszczu.
Efekt nieco majonezowy ale nic to ;)
Później poszło już z górki ;) Nasypałam tyle soli ile miałam a że miałam zbyt mało to wspomogłam się cukrem. Wszystko razem energicznie wymieszałam i gotowe! :D

Gotowy peeling wstawiłam na kilkanaście minut do lodówki aby masło kakaowe z powrotem się ścieło i usztywniło nieco konstrukcję specyfiku :)

OK ale pewnie jesteście ciekawi efektów :) No wiec po pierwszym użyciu nie ma co oczekiwać efektu "WOW! mam stopy jak niemowlę" ;)  musimy dać sobie kilka dni na peelingowanie ale daję słowo, warto :) A jeśli użyliście olejków eterycznych to jest to napraaawdę przyjemna sprawa ;)

Jeżeli macie podrażnione dłonie to polecam wykonywać ten peeling w rękawiczkach lateksowych ponieważ jak wiadomo rana+sól=ból tak więc aby nie niszczyć sobie przyjemności lepiej zabezpieczyć ręce przed ewentualnym podrażnieniem.

Dodam jeszcze, że jeżeli chcecie wykonać jakikolwiek kosmetyk w domowym zaciszu to proszę pamiętajcie o zasadach higieny- czyste ręce, czyste miejsce pracy, wyparzone utensylia ;) Bo wiecie bakteryjki są wszędzie. Pamiętajcie też o bezpieczeństwie - lepiej żeby dzieci i zwierzęta nie brały udziału w tego typu przedsięwzięciu ;)

Cześć i czołem, kluski z rosołem! (ktoś pamięta?) :)