piątek, 24 stycznia 2014

"Dzień dobry, cześć i czołem, pytacie skąd się wziąłem?" :)

Witaj :)

Jakiś czas temu postanowiłam "założyć bloga". Założyłam. I stchórzyłam :) Od tamtej pory nie publikowałam i starałam się nie myśleć zbyt wiele na ten temat wmawiając sobie, że to przecież strata czasu i zwykła fanaberia.
No cóż. Pomysł odżył i nabrał kształtów. Stąd mój powrót.



Kilka słów o mnie.
Mam na imię Justyna. Od kilku lat jestem żoną Buziaka, natomiast od kilku miesięcy mamą Chrupka. Tak nazywam dwóch mężczyzn mojego życia :)
Typowa ze mnie "cicha woda" ;] Kto mnie nie zna myśli - chłodna i zrównoważona, kto mnie zna ten wie... totalny choleryk ze mnie ;) Świruję gdy mam zbyt dużo pomysłów w głowie a zdarza sie to często, zbyt często. Stąd pomysł na blog. Może znajdę tu ujście dla moich pomysłów.
Zwykle gdy mam wypełnić w swoim CV rubrykę "hobby" myślę sobie - kurde od czego tu zacząć, trochę głupio wypisać kilka linijek na temat swoich zainteresowań. W tym tkwi właśnie szkopuł - jest ich zbyt wiele. Nie że wszystkie na raz (aż tak szalona nie jestem) ALE zawsze znajdzie się coś. Żeglarstwo (mimo, że panicznie boję się wody), strzelanie z wiatrówki (mimo, że ślepaczek ze mnie), szycie torebek (mimo, że krew mnie wtedy zalewa ze złości), kręcenie mazideł (mimo, że naprawdę przeraża mnie czy coś sie uda czy nie) czy może pieczenie ciast (mimo, że później zjem jeden kawałeczek).
Tak... to takie pierwsze co mi przyszło do głowy. Sęk w tym, że dla mnie najfajniejsza jest pogoń za króliczkiem a że króliczków jest wiele... no cóż... ;)

Jeśli jeszcze to czytasz to gratuluję samozaparcia :) Dobry z Ciebie człowiek. Nie pozostaje mi nic innego jak zaprosic Cię do zaglądania na mojego bloga.
Do zobaczenia!